Czas na książkę Władza w sieci. Jak nami rządzą social media

Rządy na twitterze

Wiadomość zamknięta w 280 znakach, tyle potrzeba do rozpętania wojny. Na razie tylko teoretycznie, ale trudno być spokojnym, kiedy widzi się rosnące znaczenie social mediów w kształtowaniu stosunków międzynarodowych. Polityka przeniosła się do sieci już lata temu. Obecnie są tam aktywni nawet czołowi przedstawiciele władzy, w tym głowy państw i najważniejsi ministrowie. Książka Władza w sieci. Jak nami rządzą social media służy przybliżeniu i wyjaśnieniu tego zjawiska (https://www.taniaksiazka.pl/wladza-w-sieci-jak-nami-rzadza-social-media-lukasz-walewski-p-1334808.html). Łukasz Walewski doszukuje się źródeł popularności mediów społecznościowych wśród polityków. Pokazuje zalety internetowej komunikacji na najwyższych szczeblach władzy, zarazem przestrzegając że nowe formy dyskursu mogą mieć poważne konsekwencje. Nie tylko na arenie międzynarodowej, ale także w kształtowaniu relacji pomiędzy politykami oraz ich wyborcami.

(Nie) obowiązkowe konto na Twitterze

Tweety, czyli wiadomości na popularnym Twitterze, wydają się rządzić współczesnym światem. Miliony ludzi w różnych zakątkach globu śledzą na bieżąco przekazy popieranych przez siebie włodarzy, ale także politycznych przeciwników. Wydaje się, że posiadanie konta na Twitterze jest dzisiaj obowiązkiem każdego człowieka na wysokim stanowisku publicznym. Trochę to paradoks, zważywszy chociażby na fakt, że w wielu przypadkach te osoby nie prowadzą samodzielnie swoich portali społecznościowych. Niemniej jednak, chcąc dzisiaj szybko zabierać głos, należy wybierać właśnie takie kanały komunikacji. Jednocześnie Łukasz Walewski przekonuje, że nie wszyscy czołowi politycy są aktywni w social mediach. Niektórzy świadomie rezygnują z wyścigu na opublikowanie pierwszego komentarza, wybierają natomiast dyskurs:

  • bardziej wyważony,
  • pozbawiony emocji, a przynajmniej ograniczający ich wpływ na wypowiedzi,
  • merytoryczny, oparty na zgromadzonych i potwierdzonych danych.

Tweety mają różne oblicza


Książka Władza w sieci. Jak nami rządzą social media pokazuje wszechstronne oblicze social mediów. Z jednej strony pozwalają na szybkie zajmowanie stanowiska, co jest dzisiaj społecznie bardzo oczekiwane. Z drugiej przekładają się na publikowanie często bardzo emocjonalnych, a nie racjonalnych komunikatów. Dają głos zwykłym obywatelom, zarazem czyniąc polityków uczestnikami wyścigu na komentarze. Social media pozwalają skuteczniej docierać do wielu odbiorców, ale ostatecznie wpisują się w nasilanie chaosu informacyjnego. Jak twierdzi autor wspomnianej publikacji, jest jeszcze zbyt wcześnie, by dokonać pogłębionej oceny wpływu mediów społecznościowych na kondycję polityki międzynarodowej. Już teraz można jednak śmiało powiedzieć, że odgrywają one ogromną rolę w debacie publicznej.

Cover obraz autorstwa freepik - www.freepik.com
Read More
Czas na książkę Władza w sieci. Jak nami rządzą social media

Komunikacja w sieci

Najbardziej cenione dobro XXI wieku? To informacja, do której dostęp pozwala na rozwój, wyprzedzanie konkurencji oraz kształtowanie dyskursu społecznego. Coraz więcej wiadomości zdobywanych jest za pośrednictwem Internetu. Osoby publiczne dostrzegają ten trend i starają się go wykorzystać w budowaniu własnego kapitału politycznego. O tym, jak to się dzieje, w swojej książce Władza w sieci. Jak nami rządzą social media pisze Łukasz Walewski.

Różne oblicza komunikacji w sieci

W social mediach publikowane są informacje na każdy możliwy temat. Komentarze polityków dotyczą najczęściej:

  • ich stanowiska względem jakiegoś wydarzenia,
  • poglądów,
  • planów na bliższą lub dalszą przyszłość,
  • konkurentów politycznych,
  • brakuje zatem zarówno pozytywnych, jak i negatywnych treści. Przy czym na coraz większym znaczeniu zyskują te ostatnie. Oskarżenia, wytykanie błędów, a nawet poważne zarzuty. To wszystko można znaleźć w tweetach polskich oraz zagranicznych polityków. Autorami ostrych wypowiedzi często są kluczowi europejscy oraz światowi przywódcy.

Polityk informuje wyborcę

Współczesny świat pędzi do przodu. Niewiele w nim miejsca na rozwagę, przemyślenia czy chociażby czasu na uspokojenie emocji. Wyborcy przyzwyczaili się, że politycy sprawnie reagują na to, co dzieje się w kraju i poza nim. Przedstawicielom władzy, a także opozycji, nie pozostaje zatem nic innego, jak spełniać te oczekiwania. W konsekwencji kolejne wiadomości w social mediach pojawiają się jeszcze szybciej. Nie zawsze jest to dobre, negatywne skutki da się odczuć przede wszystkim w dyplomacji oraz stosunkach międzynarodowych. Władza w sieci. Jak rządzą nami social media opisuje zmiany, zachodzące na tych polach działalności pod wpływem upowszechnienia Internetu i portali społecznościowych. Trudno dzisiaj przewidzieć, dokąd doprowadzi to świat, polityków i całe społeczeństwa. Pewne jest natomiast, że coraz mniej osób ma odwagę pozostać z boku owego pędzącego dyskursu. A kiedy emocje sięgają zenitu, jeden tweet może naprawdę wiele zmienić. Nie tylko w polityce.

Łukasz Walewski napisał ważną książkę. To pozycja otwierająca oczy na wiele istotnych zjawisk, pozwalająca nieco inaczej spojrzeć na sposób sprawowania władzy przez współczesnych polityków. Czy w tym szaleństwie jest jakaś metoda? Zapewne i szuka jej autor książki Władza w sieci. Jak rządzą nami social media. Niejeden czytelnik wiele wyniesie z tej lektury, nawet jeżeli na co dzień nie za bardzo śledzi poczynania tego czy innego obozu politycznego. Opłaca się znać mechanizmy pozyskiwania wyborców, chociażby po to by bardziej świadomie oddawać swój głos. I umieć czytać między wierszami.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com
Read More